Jak zrobić audyt SEO strony samemu - checklista w 7 krokach
Audyt SEO strony firmowej można zrobić samemu i za darmo w dwie-trzy godziny, korzystając z narzędzi: Google Search Console, Bing Webmaster Tools, PageSpeed Insights i Screaming Frog. Sprawdza się siedem obszarów: indeksowanie, błędy i przekierowania, szybkość, treść i meta tagi, frazy, widoczność w odpowiedziach AI oraz wizytówkę Google.
Poniżej jest checklista, którą sami stosujemy na początku pracy z nową stroną, w kolejności od najważniejszego. Na końcu wyjaśniamy, czym różni się „darmowy audyt” z reklamy od audytu, na podstawie którego da się zaplanować pozycjonowanie, i kiedy warto zlecić go specjaliście.
Na czym polega audyt SEO i co zawiera
Audyt SEO to sprawdzenie, czy Google może znaleźć, zaindeksować i dobrze ocenić stronę, oraz wskazanie, co poprawić w pierwszej kolejności. Dobry audyt kończy się listą zadań z priorytetami, a nie samym zestawem ostrzeżeń. Zakres dla typowej strony firmowej wygląda tak:
| Obszar | Co sprawdzić | Narzędzie |
|---|---|---|
| Indeksowanie | Czy ważne podstrony są w indeksie, robots.txt, mapa witryny | Google Search Console |
| Błędy i przekierowania | Strony 404, łańcuchy 301, linki do nieistniejących adresów | Screaming Frog |
| Szybkość | Core Web Vitals na telefonie | PageSpeed Insights, GSC |
| Treść i meta tagi | Meta title, opisy, nagłówki H1, duplikaty | Screaming Frog |
| Frazy | Zapytania z wyświetleniami, pozycje 8-20, kanibalizacja | Google Search Console |
| Widoczność w AI | Wyświetlenia w Przeglądach od AI, cytowania w Copilot i ChatGPT | GSC, Bing Webmaster Tools |
| Wizytówka Google | Dane firmy, kategoria, godziny, opinie | Profil Firmy w Google |
Jakie narzędzia są potrzebne do audytu
Do samodzielnego audytu wystarczą narzędzia bezpłatne. Płatne pakiety przyspieszają pracę i pokazują dane konkurencji, ale przy jednej stronie firmowej nie są konieczne.
- Google Search Console - jedyne źródło danych o tym, jak Google naprawdę widzi stronę: indeksowanie, zapytania, kliknięcia, błędy.
- Bing Webmaster Tools - dane z Binga, z którego korzystają Copilot i ChatGPT, oraz raport cytowań w odpowiedziach AI.
- PageSpeed Insights - pomiar szybkości i Core Web Vitals dla konkretnego adresu.
- Screaming Frog SEO Spider - crawler, który przechodzi stronę jak robot Google. Wersja bezpłatna sprawdza do 500 adresów, co wystarcza dla większości stron firmowych.
- Profil Firmy w Google - panel wizytówki, jeśli firma działa lokalnie.
Jeśli strona nie ma jeszcze podpiętej Search Console, warto zacząć od tego. Dane zbierają się od momentu weryfikacji, więc pierwsze raporty będą puste przez kilka dni.
Krok 1: sprawdź, które podstrony są w indeksie Google
Strona, której nie ma w indeksie, nie pojawi się ani w wynikach wyszukiwania, ani w odpowiedziach AI Google. Dlatego indeksowanie sprawdza się jako pierwsze. W Search Console wystarczy wejść w Indeksowanie, a następnie Strony, i porównać liczbę zaindeksowanych adresów z liczbą podstron, które powinny być widoczne.
Niżej w tym samym raporcie Google podaje powody, dla których część adresów pominął. Najczęstsze to strony z przekierowaniem, kopie z tagiem canonical i adresy wykluczone tagiem noindex. Te statusy są zwykle w porządku. Uwagi wymagają strony usługowe lub ważne wpisy ze statusem strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana, bo to znak, że Google uznał je za mało wartościowe.
W tym kroku warto też otworzyć adres twojadomena.pl/robots.txt i sprawdzić, czy plik nie blokuje całej strony ani katalogów z ofertą. Opis poprawnych reguł jest w poradniku o pliku robots.txt. Na koniec w Search Console, w zakładce Mapy witryn, trzeba sprawdzić, czy mapa jest zgłoszona i czy Google odczytał ją bez błędów.
Krok 2: znajdź błędy 404 i łańcuchy przekierowań
Błędy 404 i wielokrotne przekierowania marnują czas robota i osłabiają linki prowadzące do strony. Najszybciej znajdzie je Screaming Frog: po wpisaniu adresu strony i zakończeniu skanowania wystarczy przefiltrować zakładkę Response Codes po kodach 4xx i 3xx.
Przy błędach 404 ważne jest nie tylko to, że adres nie działa, ale też to, skąd prowadzą do niego linki. Jeśli linkuje do niego menu, stopka albo wpis na blogu, trzeba zmienić link na właściwy adres. Jeśli stara podstrona miała linki z innych serwisów, ustawia się przekierowanie 301 na najbliższą tematycznie stronę.
Łańcuch przekierowań powstaje najczęściej po kilku przebudowach strony: adres A przekierowuje na B, a B na C. Taki łańcuch należy skrócić do jednego kroku, czyli z A od razu na C, i zaktualizować linki wewnętrzne, aby prowadziły bezpośrednio do adresu docelowego. To jedna z najczęstszych przyczyn utraty ruchu po zmianie strony.
Krok 3: zmierz szybkość i działanie na telefonie
Google ocenia stronę w wersji mobilnej, dlatego szybkość mierzy się na telefonie, nie na komputerze. W PageSpeed Insights wpisuje się adres i patrzy na trzy wskaźniki Core Web Vitals. Wynik jest dobry, gdy LCP, czyli czas wczytania największego elementu, wynosi do 2,5 sekundy, INP, czyli reakcja na kliknięcie, do 200 milisekund, a CLS, czyli przesuwanie się układu, do 0,1.
Nie trzeba mierzyć każdej podstrony. Wystarczy po jednym adresie z każdego szablonu: strona główna, strona usługi, wpis na blogu, a w sklepie dodatkowo kategoria i karta produktu. Problemy w szablonie powtarzają się na wszystkich podstronach, które z niego korzystają.
W Search Console raport Podstawowe wskaźniki internetowe pokazuje dane od prawdziwych użytkowników, zbierane przez Chrome. Jeśli wyniki z PageSpeed Insights i z tego raportu się różnią, ważniejsze są dane od użytkowników.
Krok 4: przejrzyj meta title, opisy i nagłówki
Meta title i nagłówek H1 mówią Google, czego dotyczy podstrona, a meta description decyduje, czy ktoś kliknie wynik. Screaming Frog zbiera je dla całej strony w zakładkach Page Titles, Meta Description i H1, z filtrami na braki, duplikaty i zbyt długie teksty.
Najczęstsze problemy na stronach firmowych to ten sam meta title na kilku podstronach, sama nazwa firmy zamiast nazwy usługi, brak H1 albo kilka H1 na jednej stronie. Meta title powinien mieścić się w około 60 znakach i zaczynać od frazy, której szuka Klient. Szczegóły i przykłady są w poradniku o tym, jak pisać meta title i meta description.
W tym kroku warto też zwrócić uwagę na podstrony z bardzo krótką treścią. Strona usługi z dwoma akapitami ma niewielkie szanse w wynikach wyszukiwania, bo nie odpowiada na pytania, które Klient zadaje przed zakupem: ile to kosztuje, jak wygląda współpraca, ile trwa realizacja.
Krok 5: sprawdź, na jakie frazy strona już się wyświetla
Raport Skuteczność w Search Console pokazuje zapytania, na które Google już wyświetla stronę. To najcenniejsza część audytu, bo wskazuje, gdzie najmniejszym nakładem można zyskać ruch. Wystarczy ustawić zakres trzech miesięcy, włączyć kolumnę Średnia pozycja i posortować zapytania według wyświetleń.
Najszybszy efekt dają zapytania na pozycjach 8-20, czyli na dole pierwszej i na drugiej stronie wyników. Google już uznaje stronę za trafną, a do pierwszej strony brakuje niewiele: rozbudowania sekcji, lepszego meta title albo linków z innych podstron.
W tym samym raporcie można wykryć kanibalizację. Po kliknięciu w ważne zapytanie i przejściu do zakładki Strony widać, które adresy Google pokazuje na tę frazę. Jeśli są to dwie lub trzy podstrony na zmianę, konkurują ze sobą i żadna nie osiąga dobrej pozycji. Rozwiązaniem jest wybór jednej strony głównej dla frazy i dopasowanie pozostałych do innych tematów.
Krok 6: sprawdź widoczność w odpowiedziach AI
Część Klientów nie klika już wyników, tylko czyta odpowiedź AI. Dlatego audyt w 2026 roku obejmuje też Przeglądy od AI, tryb AI, ChatGPT i Copilot. Od 31 sierpnia 2026 roku Search Console pokazuje osobny raport wyświetleń strony w funkcjach generatywnych Google. Raport podaje wyświetlenia i podstrony, ale nie podaje kliknięć ani pozycji.
Drugim źródłem jest raport AI Performance w Bing Webmaster Tools. Pokazuje on, ile razy Copilot zacytował stronę i przy jakich zapytaniach. Ma to znaczenie także dla ChatGPT, bo ten w dużej mierze korzysta z wyników Binga.
Trzeci test robi się ręcznie: dziesięć pytań, które Klienci zadają przed zakupem, wpisuje się w ChatGPT, Gemini i Perplexity, każde kilka razy, bo odpowiedzi różnią się między próbami. Notuje się, czy strona jest cytowana, czy pojawia się nazwa firmy i kto jest polecany zamiast niej. Dokładną metodę opisujemy w poradniku, jak sprawdzić widoczność strony w Google i AI.
Krok 7: zweryfikuj wizytówkę Google i dane firmy
Dla firmy, która obsługuje Klientów w jednym mieście, wizytówka w Mapach Google często przynosi więcej telefonów niż sama strona. W panelu Profilu Firmy sprawdza się główną kategorię, godziny otwarcia, obszar działania, link do strony i to, czy na ostatnie opinie są odpowiedzi.
Równie ważna jest spójność danych. Nazwa firmy, adres i telefon powinny być zapisane tak samo na stronie, w wizytówce, w katalogach firm i w mediach społecznościowych. Różnice, na przykład stary numer telefonu w jednym katalogu albo inna forma adresu w stopce, osłabiają zaufanie Google do danych firmy.
Na koniec warto wpisać w Google nazwę firmy i sprawdzić, co widać na pierwszej stronie wyników. Jeśli wyżej niż strona firmy są stare profile w katalogach albo nieaktualne wpisy, to również jest zadanie do listy.
Darmowy audyt SEO online - co sprawdzą automatyczne narzędzia
Darmowy audyt SEO online zajmuje kilka minut, ale każde narzędzie sprawdza tylko wycinek strony. Poza narzędziami z kroków 1-7 do automatycznego sprawdzenia strony za darmo przydają się:
- Test wyników z elementami rozszerzonymi Google - sprawdza, czy dane strukturalne na podstronie są poprawne.
- Site Scan w Bing Webmaster Tools - skan techniczny całej strony po weryfikacji domeny.
- Ahrefs Webmaster Tools - bezpłatny audyt techniczny i lista linków prowadzących do strony, również po weryfikacji domeny.
Testy online typu „sprawdź stronę”, które oceniają witrynę w skali od 0 do 100, analizują zwykle samą stronę główną. Wynik 85/100 nie oznacza, że strona dobrze radzi sobie w Google, bo żadne z tych narzędzi nie widzi danych z Search Console: zapytań, kliknięć i powodów, dla których część podstron nie trafiła do indeksu. Dlatego automatyczny test warto traktować jako szybką kontrolę błędów, a nie jako diagnozę.
Darmowy audyt SEO z reklamy a audyt wykonany przez specjalistę
Reklamy typu „prześlij adres strony, zrobimy darmowy audyt” zwykle oferują raport wygenerowany przez narzędzie. Taki raport ma wartość: wyłapuje błędy techniczne i daje punkt wyjścia. Nie odpowiada jednak na pytanie, dlaczego konkurencja jest wyżej i co zrobić najpierw.
| Raport z narzędzia | Audyt wykonany przez specjalistę | |
|---|---|---|
| Źródło danych | Skan strony z zewnątrz | Skan, Search Console, analiza konkurencji |
| Wynik | Lista ostrzeżeń, często kilkadziesiąt | Lista zadań z priorytetami |
| Kontekst branży | Brak | Frazy, które przynoszą Klientów w danej branży i mieście |
| Widoczność w AI | Zwykle brak | Cytowania w Google, Copilot i ChatGPT |
| Plan wdrożenia | Brak lub ogólne zalecenia | Konkretne zmiany na konkretnych podstronach |
Raport z narzędzia potrafi też wprowadzić w błąd. Ostrzeżenie o zbyt długim opisie obrazka wygląda tak samo groźnie jak brak strony usługowej w indeksie, a znaczenie tych problemów jest zupełnie inne.
Kiedy warto zlecić audyt SEO
Samodzielny audyt wystarczy, gdy strona jest mała, ruch jest stabilny, a celem jest wyłapanie błędów. Audyt warto zlecić w czterech sytuacjach: gdy ruch z Google spadł i nie wiadomo dlaczego, po przebudowie strony lub zmianie adresów, przed podpisaniem umowy na pozycjonowanie oraz wtedy, gdy narzędzia pokazują dziesiątki ostrzeżeń i nie wiadomo, od czego zacząć.
W EMM8 audyt SEO strony obejmuje wszystkie siedem kroków z tej checklisty, a do tego profil linków, użyteczność strony i analizę konkurencji z TOP10. Kończy się planem zmian z priorytetami, a raport dla strony firmowej jest gotowy w ciągu 7 dni roboczych. Do 30 listopada 2026 roku audyt strony firmowej kosztuje 990 zł netto, a sklepu internetowego 1 690 zł netto, od 1 grudnia 1 490 zł i 2 490 zł netto. Analizę wstępną bez dostępów do strony robimy za 0 zł. Jeśli w ciągu 30 dni od otrzymania raportu Klient podpisze umowę na pozycjonowanie, kwota audytu wraca w formie rabatu.
Najczęstsze pytania o audyt SEO
Ile trwa samodzielny audyt SEO?
Dla strony firmowej z kilkudziesięcioma podstronami dwie-trzy godziny, jeśli Search Console działa od co najmniej kilku tygodni. Najwięcej czasu zajmuje krok 5, czyli analiza zapytań i wybór podstron do poprawy.
Jak często robić audyt SEO?
Pełny audyt raz w roku oraz po każdej przebudowie strony, zmianie adresów lub przeniesieniu na inny serwer. Raz w miesiącu wystarczy przejrzeć raporty Strony i Skuteczność w Search Console, aby szybko zauważyć nowe błędy lub spadki.
Czy darmowy audyt SEO wystarczy?
Do wyłapania błędów technicznych, takich jak strony 404, brakujące meta title czy wolne ładowanie, tak. Do zaplanowania pozycjonowania nie, bo raport z narzędzia nie zna branży, konkurencji ani danych z Search Console, a te decydują o tym, co poprawić najpierw.
Czym różni się audyt SEO od audytu technicznego?
Audyt techniczny obejmuje kroki 1-3: indeksowanie, błędy, przekierowania i szybkość. Audyt SEO dodaje do tego treść, frazy, konkurencję, widoczność w AI i wizytówkę, czyli wszystko, co decyduje o pozycjach, a nie tylko o tym, czy strona działa poprawnie.
Skontaktuj się z nami
Sprawdzimy, co poprawić, aby Państwa strona była wyżej w Google
Prosimy przesłać adres strony i w kilku zdaniach opisać, co Państwa niepokoi: spadek ruchu, mało zapytań od Klientów albo słabe pozycje na ważne frazy. Zaczynamy od analizy wstępnej, a jeśli potrzebny będzie pełny audyt, przedstawimy jego zakres i cenę. Bez zobowiązań.
Tel: 603 338 970
E-mail: kontakt@emm8.pl
Dlaczego warto zacząć z EMM8
- Łączymy pozycjonowanie, widoczność w AI i reklamę w jedną strategię, dzięki czemu cały budżet pracuje na ten sam cel: nowych Klientów.
- Od 2012 roku pomagamy firmom z różnych branż rosnąć w internecie, więc nie uczymy się na Państwa budżecie.
- Projekt prowadzi jedna osoba, która zna Państwa firmę, wyniki i cele, bez przekazywania sprawy między działami.
Zapytanie ofertowe
Wystarczy kilka zdań o firmie i potrzebach. Szczegóły doprecyzujemy na dalszym etapie.
