Pozycjonowanie AI — widoczność firmy w ChatGPT, Perplexity i Gemini
Pozycjonowanie AI (GEO, generative engine optimization) to działania, dzięki którym modele językowe cytują Twoją firmę, odpowiadając na pytania klientów. Różni się od SEO celem: nie walczymy o kliknięcie z listy wyników, tylko o obecność w samej odpowiedzi. Mierzymy to liczbą cytowań i wzmianek, nie pozycją. Pracujemy dla firm z Warszawy i całej Polski.
Sprawdź, czy ChatGPT o Tobie wie
Sprawdzimy bezpłatnie, czy modele AI o Tobie wiedzą
Zanim zaczniemy o czymkolwiek rozmawiać, warto wiedzieć, jak wygląda punkt wyjścia. Przyślij pięć pytań, które zadają Ci klienci — sprawdzimy je ręcznie w czterech systemach AI i odeślemy wynik. Bez narzędzia generującego kolorowy wskaźnik: konkretne odpowiedzi, konkretne cytowania, konkretne nazwy firm, które pojawiły się zamiast Twojej.
Przysyłasz pięć pytań
Takich, jakie klienci zadają Ci na spotkaniach i w mailach — o ceny, warunki, różnice między rozwiązaniami. Nie fraz z narzędzia do słów kluczowych, tylko realnych pytań, które słyszysz co tydzień.
Sprawdzamy je na czterech platformach
ChatGPT, Perplexity, Gemini oraz Copilot. Każdą liczymy osobno, bo ich odpowiedzi pokrywają się w kilkunastu procentach — wygrana na jednej nie oznacza obecności na pozostałych.
Dostajesz surowy wynik
Kto został zacytowany z linkiem, czy padła nazwa Twojej firmy, którzy konkurenci wygrali i przy których pytaniach model opisał Twoją usługę, nie podając źródła. Bez zobowiązań i bez oferty w załączniku.
Podstawy
Czym jest pozycjonowanie AI (GEO) i czym różni się od SEO
Klasyczne SEO ustawia stronę w rankingu linków. Pozycjonowanie AI ustawia markę w treści odpowiedzi, którą model generuje zamiast rankingu. To dwie różne powierzchnie i dwa różne pomiary — i nakładają się mniej, niż podpowiada intuicja. Między adresami cytowanymi w Google AI Mode a tymi w AI Overviews pokrywa się około 14%, a między domenami cytowanymi przez ChatGPT i Perplexity około 11%. Każdą platformę trzeba więc traktować jak osobny cel.
GEO nie zastępuje pozycjonowania — jest jego przedłużeniem. Bez indeksacji i sensownej pozycji w klasycznych wynikach model najczęściej nie ma skąd Cię wziąć. Dlatego prowadzimy oba fronty razem: pozycjonowanie stron internetowych jest fundamentem, a widoczność w AI warstwą, która z tego fundamentu korzysta.

Pozycjonowanie pod LLM a pozycjonowanie w wyszukiwarce
Pozycjonowanie pod LLM to optymalizacja treści pod sposób, w jaki model językowy wybiera fragmenty do zacytowania. Wyszukiwarka ocenia całą stronę i ustawia ją w kolejce; model wybiera z niej konkretny akapit i wkleja go do odpowiedzi. To zmienia jednostkę pracy: nie optymalizujemy strony pod frazę, tylko każdą sekcję pod jedno pytanie, na które ma odpowiedzieć samodzielnie i w całości.
Praktyczna konsekwencja jest taka, że długi, dobrze napisany tekst potrafi nie zdobyć ani jednego cytowania, jeśli nie da się z niego wyjąć samowystarczalnego fragmentu. I odwrotnie — krótka, gęsta sekcja z konkretną liczbą albo warunkiem bywa cytowana wielokrotnie. Dlatego przy pracy nad treścią pilnujemy dwóch rzeczy naraz: żeby całość dalej czytało się jak artykuł dla człowieka i żeby każda sekcja działała wyjęta z kontekstu.

Mechanika
Skąd ChatGPT bierze odpowiedzi — dlaczego zaczynamy od Bing
ChatGPT nie ma własnego indeksu sieci. Kiedy szuka informacji, korzysta z wyszukiwarki Bing — i to determinuje wszystko, co robimy dalej. Około 87% cytowanych przez niego adresów pochodzi z pierwszej dziesiątki wyników Bing, a zdecydowana większość zapytań agenta przechodzi przez API Binga. Wniosek jest prosty i tani do wdrożenia: jeśli Twoja strona nie jest poprawnie zaindeksowana w Bing, praktycznie nie istnieje w ChatGPT — niezależnie od tego, jak dobre są jej treści.
Dlatego pierwszym krokiem każdego wdrożenia jest weryfikacja w Bing Webmaster Tools: mapa witryny, stan indeksacji, błędy skanowania. Zdarza się, że to jedyna zmiana potrzebna, żeby marka w ogóle zaczęła pojawiać się w odpowiedziach. Perplexity i Gemini korzystają z innych źródeł, więc nad nimi pracujemy osobno.
Co realnie zwiększa szansę na cytowanie
Modele cytują widoczny tekst — nie metadane i nie kod. Z analiz cytowań wynikają dwie liczby, które ustawiają całą pracę redakcyjną: odpowiedź podana w pierwszych pięćdziesięciu słowach daje około 62% szans na zacytowanie fragmentu, a 44,2% wszystkich cytowań pochodzi z pierwszych 30% długości tekstu. Wstęp jest główną dźwignią, nie rozgrzewką przed treścią.
Odpowiedź w pierwszych 50 słowach
Tekst otwiera się bezpośrednią odpowiedzią na pytanie z tytułu — bez wstępu o dzisiejszych czasach i rosnącej konkurencji. To pojedyncza zmiana o największym udokumentowanym wpływie na cytowalność.
Sekcje 120–180 słów
Każda sekcja odpowiada na jedno pytanie i broni się wyjęta z kontekstu. To nie jest mechaniczne cięcie tekstu na kawałki — Google i tak parsuje całą stronę — tylko styl pisania sekcji.
Konkret zamiast przymiotników
Dane, liczby, warunki, terminy, ceny. Model cytuje fakt, nie deklarację jakości — „profesjonalnie i kompleksowo” nie zostanie zacytowane nigdy, a „czas reakcji do czterech godzin roboczych” tak.
FAQ jako widoczny tekst
Pytania, które klienci zadają na spotkaniach, a nie te z podpowiedzi wyszukiwarki. To najtańsze źródło treści cytowalnych, bo odpowiadają na zapytania, których nikt nie wpisuje w Google — a zadaje modelowi.
Autor, biogram i data aktualizacji
W widocznym tekście, nie w metadanych. Prawie połowa wizyt bota ChatGPT to tryb czytania — bez JavaScriptu, CSS-a i danych strukturalnych — więc data w kodzie jest dla niego niewidoczna.
Wzmianki poza własną domeną
Publikacje branżowe, katalogi, rankingi, media lokalne. Odpowiadają za mniej więcej czwartą część cytowań i są elementem, którego nie da się nadrobić pracą na własnej stronie.
Za co nie warto płacić — pięć rzeczy sprzedawanych jako GEO
Rynek pozycjonowania AI powstał szybciej, niż powstały dowody, co na nim działa. Poniższe pozycje pojawiają się w ofertach agencji jako filary usługi, a nie mają potwierdzonego wpływu na cytowalność w ChatGPT, Perplexity, Gemini ani Claude. Piszemy o nich wprost, bo klient ma prawo wiedzieć, za co płaci.
01 — Schema.org jako główny element usługi
Dane strukturalne wdrażamy, ale świadomie: pod klasyczne wyniki Google i pod Copilota opartego na Bingu, bo tam faktycznie działają. ChatGPT, Perplexity, Gemini i Claude ich nie czytają. Sprzedawanie schemy jako drogi do cytowania w ChatGPT to nieporozumienie, które kosztuje klienta pieniądze i miesiące.
02 — Meta tagi „dla AI” i komentarze w kodzie
Nie istnieje standard, który modele językowe by respektowały. Znaczniki wstawiane w nagłówek strony albo ukryte instrukcje w komentarzach HTML nie mają żadnego udokumentowanego wpływu na to, czy i jak model zacytuje treść.
03 — Osobne wersje stron „dla botów AI”
Serwowanie robotowi innej treści niż użytkownikowi to cloaking — praktyka, za którą Google od lat nakłada kary. Ryzyko dotyczy całej domeny, nie jednej podstrony, a zysku nie ma żadnego: model i tak czyta to, co widzi użytkownik.
04 — Komercyjne wskaźniki gotowości na agentów
Punktowe oceny typu „agent readiness” mierzą zgodność z abstrakcyjnym agentem, nie widoczność na platformach, z których realnie korzystają Twoi klienci. Optymalizujemy pod ChatGPT, Perplexity, Gemini i Copilota — bo to one generują ruch — a nie pod wskaźnik sprzedawany razem z narzędziem.
05 — Kupowanie wzmianek i zasiewanie marki na forach
Od 15 maja 2026 manipulowanie odpowiedziami generatywnymi jest w polityce Google opisane jako spam, a sztuczne zasiewanie wzmianek zagraża sygnałom zaufania całej domeny. Budujemy obecność poza stroną wyłącznie autentycznie — publikacjami, których nie trzeba się wstydzić przy audycie.
A co z plikiem llms.txt?
Higienę techniczną — plik llms.txt, czyste ścieżki tekstowe, poprawne nagłówki HTTP — wdrażamy u każdego klienta, bo zajmuje kilkanaście minut i nie szkodzi. Nie sprzedajemy jej jednak jako dźwigni ani nie fakturujemy jako osobnej pozycji, bo nie ma dowodów, że wpływa na cytowalność.
Jak pozycjonować się w ChatGPT — krok po kroku
Sześć kroków w kolejności, w której je wykonujemy. Pierwsze trzy da się zrobić samodzielnie i często wystarczają, żeby marka w ogóle zaczęła się pojawiać w odpowiedziach. Kolejne trzy wymagają systematyczności — i to na nich najczęściej kończy się samodzielna praca firm.
01 — Sprawdź indeksację w Bing
Załóż konto w Bing Webmaster Tools, dodaj mapę witryny i sprawdź, ile adresów jest w indeksie. Jeśli strona jest w Google, a nie ma jej w Bing, ChatGPT jej nie zobaczy. To najtańszy krok w całym procesie i najczęściej pomijany — a bez niego reszta pracy nie ma na czym się oprzeć.
02 — Zbierz pytania, które zadają klienci
Nie z narzędzia do słów kluczowych, tylko z maili, rozmów handlowych i grup branżowych. Ludzie pytają modelu o rzeczy, których nigdy nie wpiszą w wyszukiwarkę — o warunki umowy, o to, co się stanie przy rezygnacji, o różnicę między dwoma rozwiązaniami. Dwadzieścia takich pytań to materiał na kwartał treści i jednocześnie zestaw kontrolny do mierzenia efektów.
03 — Przepisz otwarcia istniejących tekstów
Zacznij od stron, które już masz. Pierwsze pięćdziesiąt słów każdego tekstu ma odpowiadać wprost na pytanie z tytułu. To praca redakcyjna po dwadzieścia minut na stronę, bez pisania czegokolwiek od nowa — a dotyka fragmentu, z którego pochodzi ponad 44% wszystkich cytowań.
04 — Rozbij treść na sekcje odpowiadające na jedno pytanie
Każdy nagłówek H2 powinien być pytaniem albo konkretnym zagadnieniem, a tekst pod nim samowystarczalną odpowiedzią mieszczącą się w 120–180 słowach. Sprawdzian jest prosty: wytnij sekcję i przeczytaj osobno. Jeśli dalej ma sens i coś rozstrzyga, model może ją zacytować.
05 — Wyjdź poza własną domenę
Katalogi branżowe, rankingi firm w Twojej kategorii, media lokalne, publikacje eksperckie, spójny Profil Firmy w Google. Kiedy ktoś pyta model o „najlepszą firmę od X w Warszawie”, model zwykle cytuje nie stronę firmy, tylko zestawienie, w którym ta firma się znalazła. Jeśli nie ma Cię w żadnym zestawieniu, nie ma Cię w odpowiedzi.
06 — Mierz i powtarzaj
Odpytuj ten sam, zamknięty zestaw pytań co miesiąc i zapisuj wyniki. Bez tego nie da się ustalić, czy cokolwiek zadziałało — a od publikacji do pierwszego cytowania mija zwykle około tygodnia, więc ocena po kilku dniach nic nie mówi.
Jak mierzymy widoczność w AI — protokół, nie deklaracja
Największy problem z usługami GEO polega na tym, że zwykle nie da się sprawdzić, czy zadziałały. U nas pomiar jest zdefiniowany przed startem i wygląda tak samo w każdym miesiącu — dzięki temu porównanie ma sens, a raport jest weryfikowalny.
Zestaw 20–30 realnych pytań klienta
Budujemy go z pytań padających na spotkaniach handlowych, w mailach i w grupach branżowych — nie z narzędzi do słów kluczowych. Zestaw jest zamknięty i niezmienny przez cały czas współpracy, bo tylko wtedy wyniki z kolejnych miesięcy da się porównywać. Nowe pytania dopisujemy do osobnej listy i włączamy dopiero przy zmianie zakresu.
Cztery platformy, liczone osobno
ChatGPT, Perplexity, Gemini oraz Copilot. Każda ma własny wynik, bo pokrycie między nimi wynosi kilkanaście procent — raport pokazujący jedną uśrednioną „widoczność w AI” ukrywałby to, że wygrywasz na jednej platformie, a nie istniejesz na trzech pozostałych.
Cztery kategorie wyniku
Cytowanie z linkiem, wzmianka marki bez linku, wygrana konkurencji — czyli kto został zacytowany zamiast Ciebie — oraz sytuacja, w której model opisuje Twoją usługę, ale nie podaje źródła. Ta ostatnia kategoria jest najbardziej pouczająca: oznacza, że treść dotarła do modelu, ale marka nie została z nią połączona.
Dane natywne z Search Console
Wyświetlenia w AI Overviews i AI Mode raportowane bezpośrednio przez Google. To jedyne liczby w całym zestawie, które nie pochodzą z naszego pomiaru — i dlatego pokazujemy je w raporcie osobno, obok klasycznych kliknięć. Jest to o tyle istotne, że współczynnik klikalności spada dziś systemowo: w randomizowanym badaniu Search Engine Journal obecność AI Overviews obniżała liczbę kliknięć organicznych o 38%. Raport oparty wyłącznie na klikach pokazywałby regres tam, gdzie realnie rośnie zasięg.
Co obejmuje usługa
Zakres dobieramy do punktu wyjścia — inaczej wygląda praca dla firmy, której strona nie jest jeszcze w indeksie Bing, a inaczej dla takiej, która ma sto artykułów i zero cytowań. Poniżej sześć obszarów, z których składa się pełne wdrożenie.
Audyt startowy
Indeksacja w Google i Bing, dostępność treści dla botów w trybie czytania, błędy blokujące agentów, stan encji marki w sieci oraz pomiar bazowy na zestawie pytań. Bez punktu wyjścia nie da się później niczego udowodnić.
Przebudowa istniejących treści
Otwarcia tekstów, podział na sekcje cytowalne, FAQ z realnych pytań, autor i data aktualizacji w widocznym HTML. Zaczynamy od tego, co już masz — to najszybszy zwrot w całym procesie.
Treści procesowe i obiekcyjne
Materiały odpowiadające na pytania zadawane modelom, a nie wyszukiwarce — o warunki, terminy, ryzyka i różnice między rozwiązaniami. To one najczęściej zbierają cytowania, bo nikt inny na nie nie odpowiada.
Obecność poza domeną
Katalogi branżowe, rankingi, media lokalne, publikacje eksperckie. Wyłącznie autentyczne — bez kupowania wzmianek i bez zasiewania marki na forach, bo to dziś kwalifikuje się jako spam.
Spójność encji marki
Jednolita nazwa, adres i telefon w Profilu Firmy w Google, w katalogach i w profilach społecznościowych, powiązane w danych strukturalnych. Rozjazd w tych danych rozmywa markę w oczach modelu.
Monitoring i raport miesięczny
Zamknięty zestaw pytań, cztery platformy, cztery kategorie wyniku plus wyświetlenia z AI Overviews i AI Mode. Ten sam format co miesiąc, żeby dało się porównywać.
Ile kosztuje pozycjonowanie AI
Podajemy widełki, bo brak ceny na stronie to główny powód, dla którego ludzie wracają do wyników wyszukiwania. Audyt jest jednorazowy i odliczamy go od pierwszego miesiąca współpracy, jeśli zdecydujesz się ją rozpocząć. Nie prowadzimy umów na czas określony — okres wypowiedzenia to jeden miesiąc.
Audyt widoczności w AI — 990 zł netto
Jednorazowo: indeksacja w Google i Bing, dostępność strony dla botów, pomiar bazowy na 20–30 pytaniach na czterech platformach oraz lista działań w kolejności wdrożenia. Wynik dostajesz nawet wtedy, gdy nie decydujesz się na dalszą współpracę.
GEO Start — od 1 500 zł netto/mies.
Przebudowa istniejących treści, jeden nowy materiał procesowy w miesiącu, uporządkowanie encji marki, monitoring i raport. Wariant dla firm, które mają już treści i chcą zacząć od wyciśnięcia tego, co jest.
GEO Wzrost — od 2 900 zł netto/mies.
Zakres Start plus dwa–trzy materiały miesięcznie, budowa obecności poza domeną i praca nad wszystkimi czterema platformami. Dla firm, które chcą wyprzedzić konkurencję, zanim ta w ogóle zauważy, że jest nowy front.
Dla kogo to ma sens, a dla kogo jeszcze nie
Pozycjonowanie AI ma sens, jeśli Twoi klienci zadają pytania przed zakupem: usługi doradcze, medyczne, prawne, techniczne, B2B z długim procesem decyzyjnym, produkty wymagające porównania. Ruch z modeli językowych jest mniejszy niż organiczny, ale konwertuje wyraźnie lepiej — dla ChatGPT bywa to około 15,9%, dla Perplexity 10,5%, wobec 1,76% dla klasycznych wyników wyszukiwania. Mniej wizyt, znacznie lepiej przygotowany rozmówca.
Nie ma sensu, jeśli strona nie jest jeszcze zaindeksowana, nie ma na niej żadnych treści albo cała sprzedaż idzie z reklamy i nie zależy od decyzji poprzedzonej researchem. W takiej sytuacji mówimy o tym wprost i odsyłamy do audytu SEO albo do budowy strony. Pozycjonowanie AI na pustym fundamencie jest wydatkiem bez podstawy — a my wolimy powiedzieć to na starcie niż po trzech miesiącach.
Jak przebiega współpraca — krok po kroku
01 — Rozmowa i zebranie pytań
Do tygodnia. Wyciągamy realne pytania klientów ze spotkań, maili i grup branżowych. To jednocześnie materiał wyjściowy do treści i zestaw kontrolny do pomiaru — dlatego układamy go wspólnie, a nie generujemy z narzędzia.
02 — Audyt i pomiar bazowy
Do dwóch tygodni. Stan techniczny, indeksacja w obu wyszukiwarkach, dostępność treści dla botów oraz pierwszy przebieg pytań na czterech platformach. Dostajesz raport z punktem wyjścia i listą działań w kolejności wdrożenia.
03 — Wdrożenia
Miesiąc pierwszy. Poprawki techniczne, przebudowa najważniejszych treści, uporządkowanie encji marki. Pracujemy na Twoim systemie zarządzania treścią — nie wymagamy zmiany strony ani hostingu.
04 — Praca miesięczna i raport
Nowe treści, budowa obecności poza domeną, pomiar w tym samym formacie co miesiąc. Od publikacji do pierwszego cytowania mija zwykle około tygodnia, ale sensowna ocena efektu wymaga dwóch pełnych cykli. Nie obiecujemy wyników w miesiąc — obiecujemy, że po miesiącu zobaczysz liczby, na podstawie których da się podjąć decyzję.
Pozycjonowanie AI — najczęstsze pytania
Czym jest pozycjonowanie AI?
Pozycjonowanie AI, nazywane też GEO, to działania zwiększające szansę, że modele językowe zacytują Twoją firmę w odpowiedzi na pytanie klienta. Obejmuje trzy warstwy: techniczną (dostępność strony dla botów i indeksacja w Bing), redakcyjną (treści napisane tak, żeby dało się je zacytować) oraz zewnętrzną (wzmianki poza własną domeną). Efektem nie jest pozycja w rankingu, tylko obecność w treści odpowiedzi.
Jak pozycjonować się w ChatGPT?
Od sprawdzenia, czy strona jest w indeksie Bing — ChatGPT nie ma własnego indeksu i około 87% cytowanych przez niego adresów pochodzi z pierwszej dziesiątki wyników Bing. Potem: zebranie realnych pytań klientów, przepisanie pierwszych pięćdziesięciu słów każdego tekstu tak, żeby odpowiadały wprost na pytanie z tytułu, podział treści na samowystarczalne sekcje po 120–180 słów, budowa wzmianek poza własną domeną i comiesięczny pomiar na zamkniętym zestawie pytań.
Czy GEO zastępuje pozycjonowanie w Google?
Nie. Modele w większości korzystają z indeksów wyszukiwarek — ChatGPT z Binga, AI Overviews i AI Mode z Google. Strona niewidoczna w klasycznych wynikach zwykle nie ma szans na cytowanie. Pozycjonowanie AI jest warstwą nad SEO, nie jego zamiennikiem, i prowadzimy oba fronty równolegle.
Po jakim czasie widać efekty?
Pojedyncza treść bywa cytowana po około tygodniu od publikacji. Zmiana ogólnej widoczności marki w odpowiedziach wymaga dwóch–trzech miesięcy, bo składa się na nią także obecność poza własną domeną, która buduje się wolniej. Ocenianie efektu po kilku dniach nie ma sensu — dane z jednego przebiegu pomiarowego niczego nie rozstrzygają.
Czy widoczność w AI da się w ogóle zmierzyć?
Tak, pod warunkiem że zestaw pytań jest zamknięty i niezmienny. Odpytujemy te same 20–30 pytań co miesiąc na czterech platformach i logujemy cztery kategorie wyniku: cytowanie z linkiem, wzmiankę bez linku, wygraną konkurencji i opis usługi bez podania źródła. Do tego dochodzą wyświetlenia w AI Overviews i AI Mode raportowane bezpośrednio przez Search Console.
Czy trzeba wdrażać dane strukturalne?
Warto, ale z innego powodu, niż mówi rynek. Schema.org pomaga w klasycznych wynikach Google i w Copilocie opartym na Bingu. ChatGPT, Perplexity, Gemini i Claude jej nie czytają. Wdrażamy ją więc świadomie, jako element klasycznego SEO, a nie jako filar pozycjonowania AI.
Czy plik llms.txt pomaga?
Nie ma dowodów, że wpływa na cytowalność. Wdrażamy go, bo zajmuje kilkanaście minut i nie szkodzi, ale nie liczymy go jako działania sprawczego i nie fakturujemy jako osobnej pozycji. Jeśli ktoś sprzedaje Ci llms.txt jako element strategii, warto zapytać o dane, które to potwierdzają.
Czy można kupić wzmianki, żeby przyspieszyć efekt?
Nie robimy tego. Od 15 maja 2026 manipulowanie odpowiedziami generatywnymi jest w polityce Google klasyfikowane jako spam, a sztuczne zasiewanie wzmianek marki zagraża sygnałom zaufania całej domeny. Ryzyko jest nieproporcjonalne do zysku, a skutki dotykają również klasycznych pozycji.
Czy usługa ma sens dla małej, lokalnej firmy?
Tak, jeśli klienci pytają przed wyborem — o ceny, warunki, różnice między rozwiązaniami. Przy działalności lokalnej pozycjonowanie AI łączy się z pozycjonowaniem lokalnym: spójny Profil Firmy w Google, opinie i zgodne dane adresowe budują widoczność w obu miejscach naraz, więc część pracy odrabia się podwójnie.
Czy muszę zmieniać stronę albo hosting?
Zwykle nie. Pracujemy na istniejącym systemie zarządzania treścią. Zmiana wchodzi w grę tylko wtedy, gdy strona renderuje treść skryptem — wtedy bot w trybie czytania widzi pustą stronę i żadna praca redakcyjna tego nie naprawi. Sprawdzamy to w audycie i mówimy wprost, jeśli tak jest.
Widoczność w modelach językowych opiera się na tym samym fundamencie co klasyczne wyniki, dlatego prowadzimy ją razem z pozycjonowaniem stron internetowych. Zaczynamy zwykle od audytu SEO, a jeśli strona wymaga stałej opieki technicznej — od obsługi stron internetowych. Firmom, które chcą przy okazji odciążyć zespół z powtarzalnej pracy, proponujemy automatyzację AI. Jak samodzielnie sprawdzić punkt wyjścia, opisaliśmy we wpisie jak sprawdzić widoczność strony w Google i AI.
Skontaktuj się z nami
Sprawdzimy, czy ChatGPT w ogóle o Tobie wie
Przyślij pięć pytań, które zadają Ci klienci — sprawdzimy je w ChatGPT, Perplexity, Gemini i Copilocie i odeślemy surowy wynik razem z nazwami firm, które pojawiły się zamiast Twojej. Bezpłatnie i bez zobowiązań. Odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego.
Tel: 603 338 970
E-mail: kontakt@emm8.pl
Skontaktuj się